wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 18.

-To znaczy?
-Mam lenia i nie chce mi się nic robić. hee:)
-Jak zawsze:)
-Wiecie ja już muszę lecieć do studia.
-No dobra. Ej Avril może wpadniesz na noc filmową do mnie?- zapytał Zayn
-No nwm czy znajde jeszcze czas.
-Aha no dobra. Ja coś to zadzwoń do mnie.
-No okey. 
Zayn i Avril jeszcze gadali a do mnie ktoś przysłał sms'a

Hej to mój nowy nr.
Niall xx

Odpisałam

Okey. Dzięki:)
xx

-To ja spadam. Do zobaczenia;* - powiedziała 
-No pa - powiedziałam

-Zayn Niall ma nowy numer telefonu.
-Serio?
-Tak.
-To mi podaj
-725******
-Dzięki kochanie:*
-Nie ma za co:*

Chodziliśmy jeszcze z pół godziny i nagle zadzwonił telefon Zayn'a.

-Halo?... O hej Avril... Tak, tak... No, wpadaj... o 18 na Wordstreet 222... okey... do zobaczenia... pa...
-Idziemy do wypożyczalni filmów? - zapytałam
-Tak. Z 5 filmów weźmiemy.
-No.

-2 horrory, 2 komedie i 1 komedie romantyczną, dobrze?
-No dobrze:*
-Kocham cię - pocałował mnie w czółko
-Ja ciebie też Malik.

Po 15 minutach byliśmy pod wypożyczalnią. Wypożyczyliśmy filmy i poszliśmy do domu. 
Spojrzałam na zegarek. Była 16:02. Postanowiłam się przebrać. Z 10 minut wybierałam co ubrać. Wybrałam to.
I poszłam do łazienki.  Wzięłam długą kąpiel, która zajeła mi prawie 45 minut. Właśnie suszyłam włosy, gdy nagle ktoś zaczął się dobijać do łazienki. Wiedziałam że to Zayn więc go wpuściłam i wróciłam do suszenia włosów.

-Kochanie co ty robisz z tymi pięknymi włosami?
-Suszę nie widać?
-A po co?
-Żeby nie siedzieć w mokrych. I jakoś je fajnie związać.
-No dobra - przytulił mnie od tyłu. - Wyglądasz sexy w tym ręczniku.
-Spadaj.
-Vanessa ale ja mówię prawde:*
-Taa taaa...
-Dobra ja idę a ty się się ubierz... Chyba że będziesz siedziała z nami w ręczniku.
-Chciałbyś. 
-Pa:* - pocałował mnie

Z włosów zrobiłam taki rozporek i koka. Do tego dodałam różową kokardkę. Ubrałam się i umalowałam. Była godzina 17:51. "Zdążyłam" - pomyślałam.

sobota, 10 sierpnia 2013

RozdziaŁ 17.

http://www.youtube.com/watch?v=dzSzCJUdPmU
-Kocham cie ;*
-Ja ciebie też Zayn <3
-Co robimy?
-A nie wiem. A co chcesz?
-Ja chce ciebie maleńka ;*
-Zayn rodzice są w domu.
-To pójdziemy do mnie.
-Ale ja nie chce mieć 2 dziecka.
-Kochanie nie bedziesz miała.
-No nie wiem.
-Ja jestem bardziej odpowiedzialny niż Harry. Uwierz.
-No dobrze. Ja ci wierze ale ja się boje.
-Nie bój się.;*Idziemy się przejść?
-Jasne!;*
Po 10 minutach poszliśmy do parku.
-Zayn, patrz to Avril Lavigne( nwm jak to sie pisze )
-No tak.

-Chodźmy do niej - powiedział Zayn - to moja koleżanka.
*CHWILE PÓŹNIEJ*
-Hej Avril - powiedział Malik
-O Zayn. Cześć. Co tam u ciebie?
-A dobrze. To moja dziewczyna Vanessa.
-Hej miło mi cię poznać. - powiedziała do mnie Avril.
-Hej. Mi również. - uśmiechnęłam się.
-Na długo zostajesz w Londynie?
-2 tygodnie i mam trase po USA.
-Aaa fajnie :)
-No, można tak powiedzieć.

____________________________________________________________________________________________________________
Przepraszam, że tak późno dodaje rozdział, ale internetu nie miałam;c

poniedziałek, 29 lipca 2013

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Hahaha opowiem wam co działo się na weselu mojej kuzynki.

Grał mój nauczyciel z muzyki ;p Wszyscy się dobrze bawili itd. Ale było za gorąco.;/ Około 23 z moją kuzynką Kaśką poszłyśmy zwiedzać <3 ale jakiś 10 chłopaków około 15 lat nas śledzili i chcieli od nas wódki ( haha ) powiedziałyśmy im: Sorry wódka została na sali i żarcia przy sobie też nie mamy :c. I poszłyśmy dalej, ale oni poszli za nami ;c. Ale po jakiś 10 minutach wróciliśmy na sale. Mój kolega Jachu ( Rafał ) usiadł mi na krześle i nie chciał zejść :c i musiałam usiąść mu na kolanach. Akurat Marta i Karol jakiś film dla rodziców puścili. Po tym jakże ciekawym filmiku poszliśmy tańczyć i tak zleciała cała noc ;).

Poprawiny:

O 14 się zaczęły ale o 15 się wszyscy zebrali :) hah. I znowu było pełno jedzenia. Koło 16 z Jachem poszliśmy się przejść ( to mój kolega ). Jak wróciliśmy poszliśmy potańczyć. Muzyka na poprawinach była puszczana z laptopa więc postanowiliśmy zabawić się w DJ' ów i wybieraliśmy kawałki. Podszedł do nas mój kuzyn Czarek kompletnie pijany i mówi do Jacha : Ty pooodrywasz moją małą Ju.. Justynke? Jachu: Nie. On: Ja wiem, żeee taakk.I poszedł a my zaczęliśmy się śmiać. I ja poszłam na dwór na chwile i moja kuzynka Marta ( panna młoda, też pijana ) do mnie tak : A ty co? Też chcesz się wkręcić do rodziny Różańskich? A ja : No co ty. To mój kolega. Ona : Taak na pewno. Ja was obserwuje. Ja:Haha no dobra ja ide pa ;*. I poszłam do Jacha. Znowu tańczyliśmy. Jachu pojechał koło 20. A ja jeszcze zostałam i gadałam z Martą znowu i przyszedł do nas Czarek, bo jego dziewczyna chciała mu zrobić zdjęcie z nami. Pogadał z nami jeszcze i cmoknął mnie w policzek. A później Magda ( jego dziewczyna ) zrobiła nam zdjęcie :/  Pogadałam z nim itd. O 21 pożegnałam się z Martą buziakiem w policzek,a koło niej siedział Radek Lejmanowicz i chciał buziaka. Okay to dałam mu w policzek ale on upierał się że chce w USTA. No dobra. O 22 byliśmy w domu <3

poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 16.

-Jestem głodny. - powiedział Niall.
-To do KFC.
-Jej! Super. Dzięki za pomysł Vanessa. - pocałował mnie w policzek
-Ej. Nie zapominaj się! To moja dziewczyna - powiedział DJ Malik
-Kociak ale ty jesteś zazdrosny ;*
-No co... Po prostu nie chce aby mi ten głomodor Cię odebrał.
-Nie odbierze. - powiedziałam
-No nwm.
-Uwierz... Kocham tylko Ciebie <kisses>

* W KFC *

-Isabella co zamawiasz? - zapytał Drake.
-Nie wiem chyba kubełek z skrzydełek z dziewczynami a ty?
-Też nie wiem.
-To co dziewczyny zamawiamy duży kubełek? - zapytała Laura
-Jasne.
Jedliśmy, jedliśmy i jeszcze raz jedliśmy. Kiedy byłyśmy pełne i nam zostało jeszcze troche kurczaka, postanowiłyśmy dać do Nialler'owi. Od razu wziął się za jedzenie. Heh.
-Misiek idzemy do domu? Zmęczona jestem - marudziłam do Malika.
-Już za chwile idziemy. Dawaj mi te twoje torby.
-Nie dam... Sama je wezme.
-Nie! Ja je zabieram!

* W DOMU *

-Mamo, Tato jesteśmy!
-Okey.
-A gdzie jest mały?
-Harry go zabrał do swojej mamy.
-Aha.
-No. My idziemy do góry!
-Okey.

* NA GÓRZE *

-Zayn skarbie ja musze się iść przebrać.
-A moge popatrzeć?
-Yyy... NIE!
-Oj prosze.
-Eee nie.
Zayn zrobił smutną minkę. Poszłam do mojej garderoby i zaczęłam wybierać ciuchy... Po 10 minutach wybrałam ubrania i poszłam do łazienki się ubrać:

-Jej ale ślicznie wyglądasz...
-Dziękuje......

____________________________________________________________________________________________________________

sobota, 20 lipca 2013

Rozdział 15.

- Tak najlepiej same, a nas wyaoutować.- narzekał Hazza.
- Właśnie. -udał obrażonego głodomor.
-Oj no dobra. Możecie chodzić po sklepach z nami.
-Super ;* - pocałował mnie Zayn.
-Misiek chodź. Dziewczyny mówią, żebym tego nie kupywała a ty co o tym myślisz? - zapytała Nina
- Nie patrz na nie i to kup, bo to jest ładne :)
-kochany jesteś - pocałowała go.
-Louis kochanie co myślisz o tym? - zapytała Laura

-Super. Takie sexy.
-Isabella a ty co chcesz kupić? - zapytałam
-No ja nie wiem... Może to?

-Jejku kup to to jest super :)
-A myślisz że Drakowi się spodoba.
-Oczywiście to mój brat :) Na pewno mu się spodoba.
-Dzięki, a Ty co kupujesz?
-Ja chyba to:

-Kochanie ty to kupujesz? - zapytał Zayn
-Tak a co?
-Śliczne to i weź do tego to jeszcze:

-No może.
-Nie może tylko tak.
-Okey.
-Gdzie teraz idziemy? - zapytał Harry
-Do spożywczego po marchewki.
-Okey.
.....
-Jestem głodny. - powiedział Niall.
-To do KFC.
-Jej! Super. Dzięki za pomysł Vanessa. - pocałował mnie w policzek
-Ej. Nie zapominaj się! To moja dziewczyna - powiedział DJ Malik
-Kociak ale ty jesteś zazdrosny ;*
-No co...

____________________________________________________________________________________________________________
Dziś taki kródki... Pisany na spontana bo czasu nie mam zbytnio :(


wtorek, 16 lipca 2013

Rozdział 14.

-Idź się ubierz - powiedział i klepnął mnie w tyłek
-Tak ubiore się. Alepo co mnie klepnąłeś w tyłek?
-A tak sobie...
-Aha. No dobra


*CHWILE PÓŹNIEJ*

Byłam już w łazience i ubrałam się w tamto co wtedy wyjęłam z szafy, rozczesałam włosy, umyłam twarz i zęby, i zrobiłam sobie makijaż. Kiedy już wyszłam z łazienki nikogo nie zastałam w sypialni, lecz poczułam piękne zapachy z kuchni. Więc się tam udałam. Nie wierzyłam własnym oczom. Zobaczyłam Drake jak robi śniadanie, a Zayn tylko patrzy.

-Co tak ładnie pachnie?- zapytałam
-Naleśniki z czekoladą. - powiedział Drake
-Hau! Hau!
-A właśnie co to za pies?
-To Max, mój pies od 2 lat. A co?
-Nic. Szczekał pod drzwiami mojego pokoju.
-Aha. Sorry za niego.
-Spox.

Zjedliśmy śniadanie, które przygotował Drake. Małego Maćka ostawiłam pod opiekom Harr'ego i razem z Niną i Laurą poszłyśmy na zakupy. Bez chłopaków.

*W CENTRUM*

-Laura kup sobie to - powiedziała Nina i pokazała jej to:
 
-No ładne. - powiedziała Laura, kiedy ja za szybą zobaczyłam Drake i Isabelle
a z nimi było całe ONE DIRECTION, bez Maćka. Wybiegłam ze sklepu.
-Harry, gdzie do cholery moje dziecko?!
-Spokojnie Vanessa. Jest u mojej mamy.
-Aha.
-Vanessa, to jest moja dziewczyna Isabella. Isabella to moja siostra, o której się dowiedziałem kilka dni temu, Vanessa.
-Cześć, miło mi cię poznać. - powiedziała dziewczyna, ubrana w to:
-Hej. Mi również. Dołączysz do mnie, Laury i Nina?
-Jasne.
-Chłopaki idżcie gdzieś do jakiejś knajpki czy coś - powiedziałam i cmoknęłam Zayn'a....

one hundred years ;*

Elanor z okazji urodzin składam Ci moc życzeń: uśmiechu, zdrowia, radości, mnóstwa prezentów i gości, przyjaźni wielkich i małych, wielu przygód niebywałych i uśmiechu wesołego i wszystkiego, wszystkiego najlepszego!


Elanor Happy birthday wishes you the power to submit the: smile, health, joy, gifts and lots of guests, friends great and small, many adventurers unprecedented and cheerful smile and everything, all the best!




Ps. Dodam 14 rozdział już dziś! 

sobota, 13 lipca 2013

Rozdział 13.

Bardzo dobrze tańczy. Zaczęliśmy rozmawiać:
-Vanessa co zrobisz z Maćkiem? W końcu nie jesteś pełnoletnia.
-No do mojej 18- stki mama będzie się nim opiekować, a potem to jeszcze zobaczymy ;p
-A no okey. Dzięki za tanieć ;*
-Nie ma za co ;*

Było gdzieś yak po 4 nad ranem więc postanowiliśmy iść do domu.

*W DOMU*

-Zayn chodź - powiedziałam
-Już ide
-Drake uważaj na schody
-No dobra. Przecież wiem

*W MOIM POKOJU*

-Skarbie mam ochotę na... - zaczęłam
-Sex?
-Chciałam powiedzieć czekolade i buziaka.
A sex?
-Może jutro;p
-Okey ale u mnie w domu ;p
-No dobra.
-Zaraz przyniose ci czekolade, a buziaka dostaniesz później.
-Okey.

Tak jak mówił, przyniósł mi czekolade

-Prosze - powiedział podając mi czekolade.
-Dzięki.
-A teraz buziak. - powiedział i dał mi buziaka.

* RANO *

Obudziłam się wtulona w mojego chłopaka i zerknęłam na ekran telefonu. Była 12:31 pomyślałam "nie jest tak rano".

-Misiek wstawaj!
-Jeszcze chwile mamusiu.
-Nie jestem twoją mamusią.
-No moją nie, ale w przyszłości moich dzieci:*
-Może- powiedziałam i podeszłam do szafy. Właśnie zastanawiałam się w co się ubrać i nagle po czułam jakieś ręce na mojej talii.
-Ubierz coś sexy. - powiedział Zayn
-Taa. Ja wole to: 



-Ładne.
-Wiem.
-Idź się ubierz. - powiedział i klepnął mnie w tyłek...

WAŻNE!!

WAŻNE!
23 lipca, chłopcy zakładają :
Niall czerwone polo,
Liam koszule w kratkę,
Harry marynarkę,
Zayn bejsbolówkę,
Lou bluzkę w paski.
Od pewnej stronki wyszedł pomysł żeby każda Directioner ubrała to co jej ulubieniec

I jeszcze, dokładnie o 20:22 wypuścimy w niebo lampiony, balony lub cokolwiek innego. Na nich napisane mogłyby być nicki z twittera, Wasze facebooki czy numery telefonu oraz miejsca zamieszkania ; )

Udostępniajcie tą informację, komentujcie, przesyłajcie dalej, kopiujcie itd.
Niech każdy Directioner i fan 1D się dowie !



środa, 10 lipca 2013

Rozdział 12

Przepraszam że mnie tak długo nie było !!!! Ale byłam na wakacjach i nie miałam czasu tu zajrzeć niestety ;// a tak bardzo chciałam.

Ten rozdział jest dedykowany mojej przyjaciółce:

Patrycji O. To dla ciebie kochana ;*


__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

*OCZAMI NIALLER'A*

-A skąd znasz Malika?- zapytałem
-To mój kolega ze szkoły.
-Aha. A co robisz jutro?
-Jak na razie to nie mam żadnych planów.
-A co byś powiedziała na kino?
-Bardzo chętnie, a o której?
-O 20:00 przyjade po Ciebie tylko podaj mi adres.
-Okey. - powiedziała tym swoim ślicznym głosikiem i podała mi swój adres.

*OCZAMI LIAM'A*

O Nialler też znalazł sobie dziewczyne. No nawet ładna ale Amy jest ładniejsza.
-Co robisz jutro? - zapytałem
-Nie mam żadnych planów.
-A może poszlibyśmy na jakiś film czy kolacje?
-Chętnie - powiedziała blondynka

*MOIMI OCZAMI*

-No chłopaki fajne dziewczyny znaleźliście Nialler'owi i Liam'owi. - powiedziała Nina
-Haha no a jak - powiedział DJ Malik.
-Misiek powiedz skąd załeś tamtą dziewczyne? - zapytałam Zayn'a
-To jest Britney. Moja koleżanka ze szkoły a teraz może będzie dziewczyną Nialler'a jak on czegoś nie zpieprzy.
-Ahaa. Ej Drake a kiedy przyjeżdża Isabella?
-Już jutro. Pomożecie mi?
-Tak, ale w czym? - zapytał Malik
-No w zaręczynach.
-Aaaa.... Okey.
-Macie jakiś pomysł?
-No... Np. Na dachu studia, gdzie chłopaki nagrywają piosenki. Super tam jest. To wieżowiec przecież. Jest widok na cały Londyn. Harry by to załatwił - powiedziała Nina.
-Dlaczego ja? - zapytał Hazza.
-To super pomysł. - powiedział Drake.
-No wiem... Oj prosze skarbie. - błagała go Nina.
-No dobra.
-Super. Dzięki stary. - powiedział Drake i klepnął Harr'ego po przyjacielsku w ramie.

Pogadaliśmy jeszcze troche i Drake zaprosił mnie do tańca. Muszę przyznać, że bardzo ale to bardzo dobrze tańczy...

STO LAT!

No to dziś urodziny Perrie!!


Z okazji urodzin składam Ci moc życzeń: uśmiechu, zdrowia, radości, mnóstwa prezentów i gości, przyjaźni wielkich i małych, wielu przygód niebywałych i uśmiechu wesołego i wszystkiego, wszystkiego najlepszego!


wersja po angielsku :

Happy birthday wishes you the power to submit the: smile, health, joy, gifts and lots of guests, friends great and small, many adventurers unprecedented and cheerful smile and everything, all the best!

wtorek, 9 lipca 2013

UWAGA!!!!!!

    23 lipca 2013r. One Direction będą obchodzili 3 rocznice powstania zespołu. Wszystkie Directionerki robą to co oni zazwyczaj np.

1. Nie jadła łyżką ( jak Liam )
2. Przeglądała się w każdym lusterku ( jak Zayn)
3. Jadła bardzo, bardzo dużo ( jak Nialler )
4. Chodziła bez skarpetek ( jak Louis )
5. Była lekko zboczona ( jak Harry )
6. Ubrała się tak, aby mieć na sobie ulubiony kolor każdego chłopaka z 1D. ( Zayn - niebieski, Louis - czerwony, Liam- fioletowy, Harry - różowy i Nialler - zielony )

Chłopcy mają jeszcze więcej, dziwacznych, zwariowanych i śmiesznych nawyków, które możemy robić 23.07!!!

PS. UDOSTĘPNIAJCIE TEN POST ZNAJOMYM!!! POTRZEBA ROZGŁOSU ŻEBY KAŻDA DIRECTIONER TO ZROBIŁA, A DIRECTIONERS TO SIOSTRY, WIĘC SOBIE POMAGAJĄ, DLATEGO UDOSTĘPNIAJCIE TO U SIEBIE :*

Piszcze w komentarzach co jeszcze możemy robić 23.07.!!!

8.

niedziela, 7 lipca 2013

OGŁOSZENIE!

Słyszeliście? Wyjaśniam! Przez całe wakacje dany fandom będzie nosił na ręce wstążkę o danym kolorze. Podoba mi się ten pomysł, nawet bardzo! ;)
Directioners - czerwona
Beliebers - fioletowa
Mixer - różowa
Roomies - brązowa
Selenators- niebieskie
Lovatics- zielone
Swiftie- białe
Rihannanavy - żółte
TVDfamily - Czarne
Sheeranator - pomarańczowe
Brats - szara
Smilers - żółte (jaśniejsze od RihannaNavys)
Rushers - granatowe
Barbz - Ciemny róż
Arianators- turkusowy
TWfamily - ciemny zielony
Jeśli zobaczycie kogoś ze wstazka-podejdzcie! Obojętnie jaki ma kolor:) Wstążki zawiazujemy na prawej rece,podawajcie dalej żeby każdy wiedział:) Fajnie by było jakby wiele krajów włączyło się w tą akcje. Pewnie wielu z was wyjedzie za granice więc był by to fajny powód do rozmowy♥

piątek, 5 lipca 2013

Przepraszam

Przepraszam ale przez jakiś czas mnie tu nie będzie;/
Są wakacje więc korzystam ;*
Hehehe..
Od razu jak wróce to coś napisze ;* i na pewno do was się odezwe kochani.

Imagin z Harr'ym

Cztery lata temu przyszła na świat Darcy, dziewczynka miała od urodzenia piękne blond loki i zielone wesołe oczy. Kiedy skończyła dwa latka urządzała przyjęcia dla swoich lalek i misiów, przechadzała się po domu w stroju księżniczki. Przy niej Harry cieszył się każdym dniem nawet tym w którym nic mu nie wychodziło, ona jednym najmniejszym uśmiechem sprawiała radość całej rodzinie. Kiedy twój mąż był w trasie urządzałyście wiele przyjęć na które zapraszałyście wszystkie dzieci z sąsiedztwa, jeździłyście na lekcje baletu oczywiście to ona tańczyła ty tylko obserwowałaś uważnie każdy jej ruch. Czasami kiedy coś jej się nie udawało jeździłyście do zabawkowego po nową lalkę lub kupowałyście kolejną piękną sukienkę. Dziewczynka była waszym światem, Harry dzwonił do was każdego dnia lecz oczywiście cos musiało zniszczyć wasze szczęście. Darcy pomimo tego że od początku swojego życia była sławna nigdy nikt nie zrobił jej zdjęcia ani nie miał szansy przeprowadzić z nią wywiadu. Harry za każdym razem gdy o nią pytali mówił że nie chce jej niszczyć dzieciństwa, mówił że chce aby była normalna i dojrzała wśród normalnych ludzi. Kiedy słyszałaś te słowa twoje serce jakby pękało, wiedziałaś że dziewczynka ma raka i umrze w ciągu kilku lat. Nigdy o tym nie mówiliście przy dziennikarzach właściwie tylko wy wiedzieliście, każdy myślał że jest zdrowa a częste wizyty w szpitalu tłumaczyliście brakiem odporności dziewczynki lub twoim twoim panicznym strachem przed chorobami. Były dni kiedy myślałaś tylko o tym ile dni jej jeszcze zostało ale bywały momenty kiedy zupełnie zapominałaś o jej chorobie i cieszyłaś się nią jak każda matka. Kiedy pewnego dnia podczas próby zasłabła rzuciłaś się w jej stronę ze łzami w oczach, jej choreografka natychmiastowo zadzwoniła po pomoc a ty modliłaś się aby to nie było to co myślisz aby to nie był ten dzień. Mocno przytuliłaś do siebie bezwładne ciało dziecka i trzymałaś je tak mocno jak tylko się da. Po policzkach spływały ci słone łzy które jakby przysłoniły mgłą wszystkie dobre wspomnienia a zamiast tego ukazywały najgorszą przyszłość.Zrozumiałaś że nigdy tak na prawdę nie byłaś świadoma tego że dziewczynka odejdzie, słyszałaś to wiele razy i rozmawiałaś na ten temat z Harrym ale nigdy nie byłaś na to gotowa. Karetka przyjechała po dziesięciu minutach, położyli dziewczynkę na noszach, przykryli jej malutkie ciało kocem i wyjechali z sali. Bez zastanowienia sięgnęłaś po telefon i zadzwoniłaś do męża.
Ty: Zaczęło sie... HARRY TO SIĘ ZACZĘŁO
H: Uspokój się, będzie dobrze nic się nie zaczęło... Gdzie jesteś?
Ty: W szkole baletowej. Ona zemdlała, upadła na ziemię jakby straciła panowanie nad ciałem... jakby umarła na moich oczach.
H: Już po ciebie jadę.
Chłopak rozłączył się a ty rzuciłaś telefonem w lustrzaną ścianę, która po zderzeniu z urządzeniem pękła na miliony małych kawałków. Runęła jak twoje dotychczasowe życie nagle bez wahania. Do pomieszczenia wbiegło kilka kobiet które starały sie ciebie uspokoić, przytulały cie i obiecały że będzie dobrze.
Ty: PRZESTAŃCIE I TK WIECIE ŻE TAK NIE BĘDZIE! ODEJDŹCIE! ZOSTAWCIE MNIE SAMĄ...
Kobiety posłusznie wyszły a ty wstałaś z podłogi i podeszłaś do lustra przy oknie które jakimś cudem ocalało. Twój idealny makijaż spłynął wraz ze łzami, włosy mieniły się od małych kawałków lustra które w nie wpadły, a z dłoni leciała krew. Czerwone krople zmieniły się w małe kałuże a odbicie z każdą sekundą przestawało przypominać ciebie. Mimo wszystko teraz z grobowym spokojem wpatrywałaś się w lustro, a w środku? A w środku każda część twojego ciała sie trzęsła ze strachu. W pewnym momencie do pomieszczenia ktoś wbiegł, nie zdążyłaś się odwrócić ponieważ postać unieruchomiła cie mocnym uściskiem. Po chwili zastanowienia wyczułaś perfumy Harrego, podniosłaś głowę i odwzajemniłaś jego uścisk.
Ty: Ja nie wiem co się stało, ona tańczyła tak pięknie i delikatnie jak zwykle aż w pewnym momencie upadła. Leżała prawie że martwa na tej podłodze, miała zamknięte oczy i się nie ruszała. Jakaś kobieta wezwała pomoc a ja ją trzymałam. Czułam jak staje się coraz zimniejsza...
H: Spokojnie, uspokój się.
Ty: Ona umiera prawda?
H: Tak, nie chcę ciebie smucić ale tak.
Chłopak zaprowadził cie powoli do samochodu i ruszył w stronę szpitala, całą drogę miałaś w głowie jej twarz kiedy upadała. Miała na niej wtedy dziwny wręcz niepokojący wyraz szczęścia, nie wyglądała na umierającą aż do momentu kiedy dotknęła ziemi. Wtedy jej blond włosy jakby straciły blask, pięknie opalona skóra pobladła a temperatura ciała spadła. Miałaś w głowie tylko ten jeden obraz, nic innego nie było tylko to. Każde wesołe wspomnienie znikło, albo zmieniło się w cos co rani i sprawia że chcesz zapomnieć. Ból który rozdzierał twoje serce narastał z każdą chwilą, chciałaś tylko położyć się koło niej i zasnąć. Samochód stanął a Loczek delikatnie wyciągnął cie z niego, w poczekalni stała mała dziewczynka która przykuła twoją uwagę. Uśmiechała się do mamy, pokazywała jej coś a kobieta ubrana w jakieś łachmany tylko pokręciła głową i odeszła.
H: Ja przyjechałem do córki, czteroletnia blondynka.
P: Przywieziona ze szkoły baletowej?
H: Tak.
P: Dziewczynka leży tam...
Poszliście szybko w stronę sali którą wskazała wam kobieta. Otworzyłaś drzwi i podbiegłaś do łóżka w którym leżała wpół przytomna dziewczynka, kiedy podeszłaś jej piękne oczy które kiedyś pełne były szczęścia spojrzały na ciebie z bólem. Usta zakrywała jej maska inhalatora który zapewne podtrzymywał ją przy życiu, jej malutka rączka jednym powolnym ruchem ściągnęła maskę tak aby móc mówić.
D: Mamo ja nie chcę umierać.
Ty: Nie umrzesz Słonko, obiecuję ci że nigdy nie umrzesz.
D: Mamo wiem że umrę, co się dzieje z ciałem po śmierci?
Ty: Darcy po co ci to wiedzieć?
D: Bo umieram i chcę wiedzieć co sie stanie.
Ty: Chowa się ciało w ziemi albo się je spala.
D: Mamo nie chcę być spalona to bardzo boli.
Ty: Nie będziesz...
Waszą rozmowę przerwała nagła zmiana stanu zdrowia dziewczynki. Jej oczy się zamknęły a ciało trzęsło sie w każdą stronę, małe rączki ścisnęły mocno kołdrę a ty obserwowałaś wszystko krzycząc i błagając o pomoc dla twojego dziecka. Kiedy do pomieszczenia wpadli lekarze Darcy leżała już spokojnie na łóżku jej twarz skamieniała, ciało zamarzło a serce stanęło jedyne co było słychać w sali to twój płacz i długi niekończący się dźwięk wydawany przez maszynę. Zaczęłaś rzucać przedmiotami które leżały koło ciebie, lekarze chcieli jakoś ciebie opanować ale za każdym razem gdy podchodzili zaczynałaś krzyczeć i się rzucać.
Ty: JAK TO MOŻLIWE ŻE DZIEWCZYNKA KTÓRA PRZED CHWILĄ ŻYŁA I ZE MNĄ ROZMAWIAŁA TERAZ LEŻY MARTWA NA SZPITALNYM ŁÓŻKU...
Poczułaś delikatne ukłucie i kolana się pod tobą ugięły, głos nie chciał wychodzić z gardła i zasnęłaś.
Kiedy wstałaś rany na rękach były zaszyte a obok twojego łóżka leżało łóżeczko dla nowo narodzonych dzieci, spojrzałaś do niego. Leżała w nim Darcy, miała bladą ale spokojna twarz a jej usta delikatnie wykrzywione były w uśmiech. H: Byłaś dobrą matką aż do samego końca, pomimo że była z nami tylko te cztery lata to sprawiłaś ze mogła cieszyć się każdą chwilą swojego życia. Dawałaś jej wszystko od miłości po zabawki. Przy tobie czuła sie bezpieczna a kiedy wyjeżdżałaś mówiła tylko o tobie. Byłaś i nadal jesteś dla niej idealną matką, pomimo że jej tu nie ma to w twoim sercu niech zostanie na zawsze.
Pokiwałaś głową i pożegnałaś się z dziewczynką, do sali weszła pielęgniarka i ją zabrała. Pomachałaś malutkiej dziewczynce na pożegnanie, trudno było ci się z nią rozstać ale w końcu teraz będzie jej lepiej.

PÓŁ ROKU PÓŹNIEJ

Dzisiaj wypadałyby jej piąte urodziny, cała rodzina zebrała się na cmentarzu włoku jej małego grobu. Na stole stojącym obok nagrobka znajdował się tort czekoladowy z pięcioma świeczkami, jej ulubiona książka i kilka lalek. Zaśpiewaliście jej sto lat a Harry zaśpiewał dla niej kilka innych dziecięcych piosenek, wszyscy płakali a ty się uśmiechałaś ponieważ czułaś jej obecność. Miałaś świadomość że nawet jeśli nie ona zdmuchnie te świeczki to właśnie ona będzie je zdmuchiwać co roku w waszych sercach. Kiedy świeczki zapłonęły za tortem zauważyłaś uśmiechniętą Darcy, dziewczynka nie podeszła do ciebie ale cichutko wyszeptała ,,Dziękuję mamusiu że jesteś" uśmiechnęłaś się a Harry podszedł do ciebie i otarł ci z policzka jedną łzę. Kiedy spojrzał w kierunku malutkiej postaci uśmiechnął się a ty pierwszy raz od jej śmierci czułaś się jak w rodzinie.

wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 11

-Okey.
*NA GÓRZE*
-No to co robimy skarbie? - zapytał Zayn
-A nwm - przytuliłam się do niego.
-idziemy do Drake?
-Jasne
......
-Hej Drake.
-Hej siostra.
-Co robisz?
-Nic. Fajnie, że wpadliście.
-No :D
-Ej stary masz dziewczyne? - zapytał Zayn
-No. Nazywa się Isabella Woolf. Może kojażycie?
-Zaraz, zaraz ta Isabella Woolf? Piosenkarka? - zapytałam
-Tak.
-O matko kochaj ją. - powiedziałam
-Wiecie chciałbym się jej oświadczyć.
Amy
-Naprawde?
-Tak.
-Nie no super - powiedział Malik
-Idziemy na impreze? - zapytałam
-No pewnie.
-Idziemy po chłopaków i dziewczyny.
-Oki.

*NA IMPREZIE*
-Patrz Liam jaka laska - powiedział Louis
Britney
-No ładna. Idę do niej.
.......
-Hej piękna, jak Ci na imię?
-Hej. Ja jestem Amy, a ty?
-Ja jestem Liam. Śliczne masz imię. Miło mi cię poznać.
-Mi również. - uśmiechnęła się w stronę Payne.

*W TYM SAMYM CZASIE*
-Niall to Britney, Britney to Niall - powiedział Zayn
-Hej miło mi cię poznać. - powiedział blondyn.
-Mi również. - posłała mu ciepły uśmiech.
-To.. Ja was zostawiam - Zayn puścił oczko w stronę Niall'a.
-Okey. Pa - powiedziała Britney.

NOWE POSTACIE!
Britney
Ma 19 lat. Pochodzi z Liverpool. Ma dwóch braci Toda i Chrisa.
Kocha mode i zwierzęta. Jest fanką One Direction

Amy.
Ma 19 lat pochodzi z Brixton Hill
Ma starszą siostre Belle
Kocha psy. Jest fanką One Direction


__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Ten rozdział pisałam z moją kochaną przyjaciółką <3 Pati :* 
Jak była burza :* oczywiście beka była na całego.. Przepraszam babciu że ci przeszkadzałyśmy : //
No to do zobaczenia :*

Rozdział 10.

-To c0 idziemy do domu? - zapytałam
-Jasne.
-Kotek daj mi te torby. - powiedział Zayn
-Dam rade
-Daj.
-Okey. A Drake, podobno mieszkasz we Włoszech.
- Tak. Ale teraz mam urlop i przyjachałem.
-Aaa.
-Ej Vanessa! - krzyknęła Nina.
-No co?
-Jakby co to ja dziś weiczorem ide z Harrym do kina i do niego na noc.
-A no spk.
-A ja ide na noc do Louis'a
-Okey.
-A ja zostaje u ciebie misiek. - powiedział Zayn.
-Super.
-A ja ide do domu heh.
-Hehe. A wiesz, że tam w domu jest pokój zamknięty na klucz?
-Tak wiem to mój pokój.
-A ja zastanawiałam się co tam jest.
-Łee, łeee..
-O nie. Chodź Maciuś... Ciii, Ciiii, Ciiiii...
-Ej, a kto będzie się nim zajmował jak do szkoły pójdziesz? - zapytał Niall
-No moja mama.
-Aa to spoko.
-No.
-Vanessa!
-Czego Harry?
-Jutro zabieram małego.
-No okey.
-No to do jutra!
-No Pa!
Po jakiś 20 minutach byliśmy w domu.
-Mamo! Jesteśmy! - krzyknęłam
-No słysze was.
-Dzień dobry - powiedział Zayn
-Cześć - powiedziała mama
-Hej mamo. - powiedział Drake
-Hej. Chodź tu - powiedziała I przytuliła go
-Ja ide na góre się rozpakować
-Okey. Ale twój pokój jest zamknięty na klucz
-Wiem, bo ja go zamknąłem.
-Aha, dobrze.
-Mamo. Laura dziś śpi u Louis'a, a Nina u Harr'ego, a Zayn u nas okey?
-Okey.
-My idziemy na góre

NOWA POSTAĆ!

Isabella Woolf. 
Ma 22 lata, jest dziewczyną Drake'a.
Kocha konie i muzykę.
Jest piosenkarką 

poniedziałek, 1 lipca 2013

Rozdział 9.

Po jakiś 2 godzinach dołączyłyśmy do chłopaków. Byli chyba na nas zdenerwowani.
-GDZIE WY DO JASNEJ CHOLERY BYŁYŚCIE?! - krzyknął pan marchewko
-Przepraszam mógłby pan być troche ciszej? - zapytał jakiś chłopak
-Tak oczywiście. - powiedział.
-Na zakupach kotek. - powiedziała Laura
-Przepraszam pana za niego. On jest wybuchowy. - powiedziałam
Drake Bell-JA WYBUCHOWY?! No chyba w snach mała. Eee... No,może troche. Haha
-Yyy... Weż.
-Wiem pani. Kojaże z kąś panią.
- powiedział chłopak - Ma pani coś wspólnego z Mikellą Colman?
-To moja matka.
-Eee... Moja też.
-Co?
-Nazywam się Drake Colman, mój ojciec nie żyje. Był polakiem. Na imię miał Kamil.
-No coś takiego. Ja jestem Vanessa Colman, ojciec Kami, nie żyje, był polakiem.
-Vanessa, kochanie dlaczego mi nie powiedziałaś, że twój tata nie żyje? - zapytał Zayn
-A dlaczego miałabym ci to mówić?
-Nwm.
-No właśnie. Ej zadzwonie do mamy i się zapytam do ciebie Drake.
-Okey.

-Halo?
-Hej mamo. Nie zgadniesz kogo spotkałam.
-No kogo.
-Drake. Znasz go?
-Colman'a?
-Tak.
-...
-Mamo, powiedz coś..
-To jest twój brat... Teraz mieszka we Włoszech.
-Taak. Ale teraz siedzi koło mnie i słucha o czym rozmawiamy.
-Cześć mamo!
-Drake, cześć, wiesz jak się stęskniłam.
-Nie długo sie zobaczymy.
-A kiedy do nas wpadniesz?
-Dziś... A w kraju będę przez miesiąc.
-U nas oczywiście nocujesz.
-Jak mnie chcesz to okey.
-Zawsze cię będę chciała.
-Fajnie :)
-A co tam powiesz?
-Wiesz w końcu nauczyłem się grać na gitarze.
-Serio? To mi coś zagrasz.
-Okey.
-Dobrze, do zobaczenia w domu. Pa :*
-Pa :*

-No to co siostra. Twoje to? - powiedział i wskazał na małego
-Tak
-I moje. - wtrącił się loczek.
-Eee... A nie jego? - zapytał i wskazał na Zayn'a
-Nie, niestety nie. - posmutniał
-Szkoda, ale ty i tak kiedyś będziesz miał dzieci.
-Drake to może ja was najpierw przedstawie. Chłopaki to Drake, Drake to Niall, Louis chłopak Laury mojej przyjaciółki, Harry mój były, ojciec dziecka i chłopak mojej drugiej przyjaciółki Niny, Liam i Zayn mój chłopak.
-Miło mi was poznać. - powiedział Drake i podał każdemu dłoń.
-Nam również. - powiedziały dziewczyny i zaczęły się śmiać.

__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Ten rozdział napisałam oglądając ten serial... eee... eeee.... a! Drake & Josh <3 Mam nadzieje że wam się podoba... Kurde głodna jestem <3 Niall czuwa na de mną hahaha :* dobra ja lece na pizze papapa :*

IMAGIN O NIALL'U

Pewnego dnia poszłam się przejść do parku. Kiedy już tam dotarłam, usiadłam na ławce i słuchałam piosenki Cher Lloyd 'Swagger Jagger', kiedy ktoś usiadł obok mnie. Był to chłopak o niebieskich oczach i blond włosach. Cały czas mi się przyglądał, po chwili nie wytrzymałam i zapytałam:
-Dlaczego się tak na mnie patrzysz?
-Nooo... Bo... Yyy... No, bo jesteś śliczna.
-Yhym, na pewno - w tym momencie zadzwonił mój telefon więc odebrałam. To była moja najlepsza przyjaciółka Carolina. Chciała się ze mną spotkać przy fontannie w tym parku co właśnie siedziałam z nowo poznanym kolegą. Po jakiś 5 minutach rozłączyłam się.
-A tak wgl to ja jestem Victoria. - uśmiechnęłam się i podałam rękę chłopakowi
-Niall. Miło mi cię poznać.
-Nawzajem.
-Eeem. Dałabyś mi swój nr?
-Jasne. - po chwili podałam ciąg cyfr.
-Mam pytanie.
-Tak?
-Umówisz się ze mną?
-Yyy... Okey - uśmiechnęłam się do niego
-Jutro o 16:00 przy tam tej fontannie. - mówiąc to chłopak wskazał na fontanne stojącą kawałek dalej.
-Okey będę, a teraz przepraszam ale umówiłam się z przyjaciółką. - mówiąc to podeszłam do chłopaka i dałam mu buziaka w policzek i odeszłam.
-DO JUTRA! - krzyknął chłopak.
Ja się tylko odwróciłam i pomachalam chłopakowi.
*NASTĘPNY DZIEŃ*
Cały dzień chodziłam nakręcona. W końcu została tylko jedna godznia do spotkania. Poszłam do łazienki i zaczęłam sięubierać. Ubrałam czarne rurki i białą bokserkę z napisem I <3 DOG'S. Założyłam beżowe conversy i zrobiłam lekki makijaż. Zerknąłam na zegarek była 15:48. Postanowiłam, że wyjdę już z domu. Po parku miałam 5 minut drogi więc szybko dodarłam. Niall już tam był. Kiedy mnie zobaczył podbiegł do mnie i przytulił na powitanie. Kilka minut później siedzieliśmy i rozmawialiśmy na ławce. Rozmawialiśmy długo. Niall wstał i złapał mnie za rękę.
-Co ty robisz? - zapytałam.
-Idziemy do mnie teraz :* - pocałował mnie w policzek.
*15 MINUT PÓŹNIEJ*
-To tutaj.
-Wow. Jak tu pięknie. - powiedziałam
-Nie... Zapraszam. - powiedział i otworzył mi drzwi i gestem ręki zaprosił do środka jak prawdziwy gentelmen.
-jak na randce? - zapytał jakiś głos
-To był GŁUPEK Harry.
-Aha.
-Słyszałem!
-Chodź do salonu.
Chwilę później byliśmy w salonie, w którym siedziało 4-rech chłopaków.
-Ughm... Chłopaki to Victoria.
-Ja jestem Harold. haha
-To jest właśnie ten głupek.
-Ejj!
-Louis.
-Victoria
-Zayn
-Victoria
-Jestem Liam Payne.
-Victoria.
-Ładna jesteś Victoria. Aż zazdroszczę Horanowi - powiedział Harry
Ja się tylko uśmiechnęłam.
-Niall wczoraj nam o tobie opowiedał - powiedział Louis
-Fajnie :D
-Mówił że jesteś śliczna, ale nie że aż tak śliczna ty jesteś piękna! - krzyknął Harry, a ja go nie zrozumiałam
-Aaa...
-Chodź - powiedział Niall
-Gdzie?
-Do mojego pokoju.
*W POKOJU HORANA*
-Victoria muszę ci powiezieć coś bardzo ważnego.
-Tak?
-No wiesz ja ... zakochałem się w tobie już wczoraj kiedy usiadłem na tej ławce i spodobałaś mi się bardzo. I wiem że się kródko znamy ale ... Zostaniesz moją dziewczyną?
-Niall ja... ja nie wiem co mam ci powiedzieć.
-Zgudź się.. Prosze.
-Dobrze zostane twoją dziewczyną.

Dziś mija rok odkąd jesteśmy razem... Bardzo się kochamy ...

__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Taki tam...

niedziela, 30 czerwca 2013

Imagify!!

Darcy: Tatusiu, mogę mieć braciszka?
Harry: http://24.media.tumblr.com/5370250b2b6bd6b1f88bbec1c408f3cf/tumblr_mm91pgSWNz1rzp5vwo1_500.gif


*Zayn powiedział Ci, że Cię kocha*
Louis: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhVmpsC8wutiqMRQWUtkhFtcGXbTMadwR3A7TpsuLzIxSc4Pz-VVk8QA1ahC1n_aT4fJKm9BrmwiO-gM9Ej40Ri5dWTMoAQ8fHVKL8IiY5_ZjseyHhR2baQc53q4njnXqgMdg-3DGGFTwg/s1600/2404585.gif


Ty: Zayn, widziałeś moją szminkę?
Zayn: Nie http://media.tumblr.com/tumblr_me9ra2dBx91rb056d.gif


Wchodzisz na sale gdzie chłopcy mają sesje.
Ty : < groźne spojrzenie >
1D : https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibnTaEI0oXresTyUffa0UwIu1cxLjl7MRfrSo6oOHTOgw59lJepwwZ3XA8Rq-JtKCdtRA1DYXGZD1wu6_vpp1BnhXNGWqcxFheDmvUqeSZRnsX0yUeyrK3bWyls76b61idyvHyfMJ6xwk/s245/tumblr_mp3yfpFAwt1rhqshho6_250.gif


Ty: Zayn, widziałeś moją szminkę?
Zayn: Nie http://media.tumblr.com/tumblr_me9ra2dBx91rb056d.gif


Louis : Jak masz na imię?
Ty: Moja
Louis: A na nazwisko?
Ty: Żona
Louis: panie i panowie! poznajcie Moją Żonę! Chwila... co?!
Ty: http://andreaibbamonni.files.wordpress.com/2013/03/tumblr_luf8v4ppog1r0ketj.gif

Twoje dziecko z:
Harrym
Wasza córka: Zejdź mi z drogi, mój ojciec to Harry Styles! http://media.tumblr.com/tumblr_ltk070mvFK1qztwte.gif
Niallem
Niall: Gdzie jest moja kanapka!?
Wasza córka: Ojjj, sory tatuś... http://i.imgur.com/llng9.gif
Liamem
Wasz syn: Mój tatuś zawsze mi mówi, że jestem grzeczny i mądry http://media.tumblr.com/tumblr_m3ht17rG6e1qzkfye.gif
Zaynem
Wasza córka: Mój tata jest najlepszym tancerzem w zespole to ja też! http://25.media.tumblr.com/tumblr_lzbdj9nyEo1r6aoq4o1_500.gif
Louisem
Louis: Synu, kupiłem marchewki!
Wasz syn: http://24.media.tumblr.com/tumblr_m0zrcrWfto1r8kz44o1_400.gif

Informacje o mnie ;d


  1. Jestem Directionerką od 2 lat.
  2. Jestem też Mixer
  3. Mam chłopaka Roberta :*
  4. Moim ulubieńcem jest Harry i Zayn.
  5. Mam 2 najlepsze przyjaciółki Weronike i Patrycje :*
  6. Kocham muzyke ;*
  7. Moje przyjaciółki uważają że mam coś z głową.
  8. Moim marzeniem jest wyjechać z przyjaciółką do Londynu.
  9. Gram w zespole na basie. Śpiewam i gram na gitarze.
  10. Jestem nie jadkiem. ;/

sobota, 29 czerwca 2013

Rozdział 8.

Nina
Laura
Vanessa

Wyszliśmy ze szpitala ubrane w te ciuchy powyżej. Szłyśmy powoli i nagle usłyszałyśmy:
-Nina! - krzyknął Harry
-Laura! - krzyknął Louis
- Vanessa !! -krzyknął Malik
Wszystkie się odwróciłyśmy. Zobaczyłyśmy chłopaków, którzy biegli w naszą stronę.
-Cześć bejbe - powiedział Louis do Laury
-Hej skarbie. - powiedział Harry do Niny *.* ( tak byli razem )
-Witaj kochanie. - powiedział Malik i mnie pocałował
Nagle Louis zapytał.
-Co dziś wieczorem robicie?
-Nic. - powiedziała Laura.
- No to dziś o 18 do dan na grilla. - powiedział Zayn i mnie obiął
-No nwm. - powiedziałam
-Maćkiem zajmie się Harry.
-Dlaczego ja?
-No w końcu to twój syn. - powiedział Louis
-No ok.
-Dzięki kochany jesteś.
-Dla ciebie wszystko. - powiedział Harry
-Stary. Nie zapominaj się to moja dziewczyna.
-No dobra sorry ja mam Nine.
-Ok.
-Ja chyba zaraz zwariuje. - powiedziałam
-Niech zgadne. - zaczęła Laura - Tęsknisz za zakupami.
-No.
-No to na zakupy! - krzyknęła Nina.
Nina
Jakiś czas później byliśmy w galerii. Nina kupiła to,  Laura to, a ja to. A chłopaki siedzieli i się nudzili w kawiarni obok. No i oczywiście czekali na nas 3 godziny. A Harry patrzył cały czas na Maciusia.









Vanessa ( ja )
Laura