-Tak ubiore się. Alepo co mnie klepnąłeś w tyłek?
-A tak sobie...
-Aha. No dobra
*CHWILE PÓŹNIEJ*
Byłam już w łazience i ubrałam się w tamto co wtedy wyjęłam z szafy, rozczesałam włosy, umyłam twarz i zęby, i zrobiłam sobie makijaż. Kiedy już wyszłam z łazienki nikogo nie zastałam w sypialni, lecz poczułam piękne zapachy z kuchni. Więc się tam udałam. Nie wierzyłam własnym oczom. Zobaczyłam Drake jak robi śniadanie, a Zayn tylko patrzy.
-Co tak ładnie pachnie?- zapytałam
-Naleśniki z czekoladą. - powiedział Drake
-Hau! Hau!
-A właśnie co to za pies?
-To Max, mój pies od 2 lat. A co?
-Nic. Szczekał pod drzwiami mojego pokoju.
-Aha. Sorry za niego.
-Spox.
Zjedliśmy śniadanie, które przygotował Drake. Małego Maćka ostawiłam pod opiekom Harr'ego i razem z Niną i Laurą poszłyśmy na zakupy. Bez chłopaków.
*W CENTRUM*
-Laura kup sobie to - powiedziała Nina i pokazała jej to:
-No ładne. - powiedziała Laura, kiedy ja za szybą zobaczyłam Drake i Isabelle

a z nimi było całe ONE DIRECTION, bez Maćka. Wybiegłam ze sklepu.
-Harry, gdzie do cholery moje dziecko?!
-Spokojnie Vanessa. Jest u mojej mamy.
-Aha.
-Vanessa, to jest moja dziewczyna Isabella. Isabella to moja siostra, o której się dowiedziałem kilka dni temu, Vanessa.
-Cześć, miło mi cię poznać. - powiedziała dziewczyna, ubrana w to:

-Jasne.
-Chłopaki idżcie gdzieś do jakiejś knajpki czy coś - powiedziałam i cmoknęłam Zayn'a....
O mój boże zakochałam się w twoim blogu :*
OdpowiedzUsuń